Na początku września Chiny przeprowadziły swoją pierwszą misję małego wahadłowca kosmicznego. Szczegóły trwającego niecałe dwa dni lotu objęte były ściśle tajne i bardzo niewiele informacji zostało opublikowanych.

Chiński wahadłowiec

Bezzałogowy samolot kosmiczny został wystrzelony 4 września z kosmodromu Jiuquan na pokładzie rakiety CZ-2F, służącej przede wszystkim dla potrzeb chińskiego programu załogowego. Poprzednim razem takiej rakiety użyto do wystrzelenia dwóch chińskich astronautów w 2016 roku. Tym razem wyniesiono ładunek o nazwie Chongfu Shiyong Shiyan Hangtian Qi (可重复使用试验航天器) co po mandaryńsku oznacza Testowy Pojazd Kosmiczny Wielokrotnego Użytku.

O samej misji chińska agencja prasowa Xinhua podała tylko lakoniczny komunikat w którym można było wyczytać, że „po fazie operacji na orbicie, pojazd powróci na planowane miejsce lądowania w Chinach. Podczas lotu przetestuje technologie wielokrotnego użytku, dostarczając wsparcia technologicznego dla pokojowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej”.

Po zakończeniu misji 6 września agencja Xinhua skomentowała to następująco. „Udany lot jest ważnym przełomem kraju w badaniach nad pojazdami wielokrotnego użytku i szacuje się że wpłynie na na wygodne i tanie loty transportowe (convenient and low-cost round trip transport) dla pokojowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej”.

Pomimo dwukrotnego podkreślenia pokojowego charakteru misji, była ona objęta bardzo wysoką klauzulą tajemnicy wojskowej. Nie opublikowano żadnych zdjęć z przygotowań pojazdu do lotu, ani po jego lądowaniu dwa dni później.

Szczegóły i analizy

Tym samym ze względu na wyjątkowo tajny przebieg lotu wiele informacji o misji pochodzi od analityków chińskiego sektora kosmicznego. Najważniejsze punkty wyglądają następująco:

  • Systemy śledzenia obiektów kosmicznych odnalazły samolot na orbicie o parametrach 332 na 348 km oraz inklinacji 50,20 stopni. Na trzy i pół godziny przed lądowaniem na lotnisku wojskowym w pobliżu jeziora Łob-nor od samolotu kosmicznego odłączył się inny obiekt. Mógł to być oddzielny satelita, moduł serwisowy albo odrzucany panel słoneczny. Bloger Andrew Jones relacjonujący na Twitterze postępu chińskiego programu kosmicznego twierdzi, że obiekt ten nadaje sygnały radiowe.
  • Samolot wykonywał jedynie drobne korekty orbity. Zmiany pokazuje diagram z serwisu SatTrackCam.
Zmiany parametrów orbity chińskiego wahadłowca / serwis SatTrackCam
Zmiany parametrów orbity chińskiego wahadłowca / serwis SatTrackCam
  • Pierwotnie sugerowano, że orbita pojazdu przebiegała blisko trwającego lotu amerykańskiego wojskowego wahadłowca OTV 6 oraz amerykańskiego satelity szpiegowskiego USA 276. Później zdementowano to twierdzenie, ponieważ dokładniejsze analizy wykazały, że do bliższych spotkań jednak nie doszło.

Podsumowanie

Wraz z pierwszą misją wahadłowca Państwo Środka dalej rozwija szereg technologii, które mają mu zapewnić dominację w przestrzeni kosmicznej. Jest to zdecydowanie niebezpieczna tendencja, gdzie wyścig zbrojeń coraz mocniej sięga również sektora kosmicznego.

Wydaje się, że Chiny starają się pozyskać możliwości, które posiadają już Stany Zjednoczone. Amerykańskie wojsko posiada już pojazd tego typu (trwa właśnie szósta misja samolotu kosmicznego X-37B).

Amerykański wojskowy wahadłowiec X-37 po lądowaniu w bazie Vanderberg / Boeing, Wikimedia Commons

Podsumowując, kolejnym krokiem Chin będą dalsze loty pojazdu, zapewne z dłuższym pobytem w przestrzeni kosmicznej i zwiększonym manewrowaniem, a być może nawet “inspekcją” innych satelitów. Ze względu na dużą klauzulę tajności więcej szczegółów spodziewałbym się jednak dopiero przy okazji kolejnej misji.

Źródła:

Loty Kosmiczne
Space.com
Xinhua
China Daily
SatTrackCam