28 czerwca 2025 roku z kosmodromu Tanegashima wystartowała po raz ostatni japońska rakieta nośna H-2A. Jedynym ładunkiem misji był satelita naukowy GOSAT-GW, wyniesiony na zlecenie Japońskiej Agencji Kosmicznej JAXA. Tym lotem zakończyła się ponad dwudziestoletnia era głównej rakiety orbitalnej Kraju Kwitnącej Wiśni.
Rakiet nośna H-2A
Rakietę H-2A, zaprojektowały i zbudowały zakładay Mitsubishi Heavy Industries. Była ona filarem japońskiego programu kosmicznego od 2001 roku. W ciągu 24 lat wykonano 50 startów, z których aż 49 zakończyło się pełnym sukcesem. Jedyna niepowodzenie miało miejsce w 2003 roku.
Dwustopniowa konstrukcja o wysokości 53 metrów korzystała z paliwa ciekłego, a jej masa startowa – zależnie od wariantu – wynosiła od 285 do 445 ton. Elastyczna konfiguracja umożliwiała zastosowanie do 4 bocznych boosterów na paliwo stałe. Tym samym rakieta mogła wynosić na niską orbitę okołoziemską (LEO) ładunki o masie od 10 do 15 ton, a na orbitę transferową ku geostacjonarnej (GTO) od 4,1 do 6 ton.
Rakietę H-2A wykorzystywano głównie do wynoszenia satelitów naukowych dla JAXA, a także satelitów rozpoznawczych i teledetekcyjnych dla japońskich sił zbrojnych. H-2A zastąpi nowszy model o nazwie H3, zaprojektowany z myślą o obniżeniu kosztów i zwiększeniu dostępności startów. Nowa konstrukcja, również opracowana przez Mitsubishi Heavy Industries, zadebiutowała w marcu 2023 roku. Koszt jednego startu został zredukowany z około 90 milionów dolarów do 50 milionów, co ułatwia Japonii konkurować na globalnym rynku usług wynoszenia ładunków.
Satelita GOCAS posłuży do pomiarów klimatycznych
Na pokładzie ostatniego lotu H-2A znalazł się satelita GOSAT-GW (Global Observing Satellite for Greenhouse Gases and Water Cycle). Następnie, już po udanym starcie, zgodnie z japońską tradycją, otrzymał nową nazwę. Ibuki, czyli po japońsku Oddech (いぶき). Satelita waży 2,6 tony i został zbudowany przez Mitsubishi Electric Corporation, oddzielną spółkę należącą do grupy Mitsubishi.
Celem misji GOSAT-GW są precyzyjne pomiary gazów cieplarnianych oraz obserwacja globalnego cyklu wody. Satelita będzie działał na orbicie heliosynchronicznej. Inaczej mówiąc oznacza to, że przelatując nad danym miejscem na Ziemi, będzie je obserwował zawsze o tej samej porze dnia, oraz w porównywalnych warunkach oświetleniowych. To kluczowe dla spójności i kalibracji danych.
Na pokładzie znajdują się dwa główne instrumenty naukowe:
- radiometr mikrofalowy do monitorowania zawartości wody w atmosferze, oceanach i na lądzie,
- spektrometr do pomiarów stężeń gazów cieplarnianych, w tym metanu i dwutlenku węgla.
Kontekst polityczny
GOSAT-GW ma działać co najmniej siedem lat, dostarczając dane niezbędne do monitorowania postępującej katastrofy klimatycznej. Bez wątpienia jego obserwacje nabierają szczególnego znaczenia w kontekście politycznego odwrotu od nauki w USA.
W Stanach Zjednoczonych – już podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa – ograniczono część programów badawczych dotyczących klimatu. Obecnie, wraz z powrotem tej administracji, obserwujemy kolejną falę cięć i ograniczeń. W takiej sytuacji ciągłość pomiarów z wielu niezależnych źródeł, staje się nie tylko istotna, ale wręcz niezbędna.






